Poradnik - dobór krzesła obrotowego

Autor: Dorota Nowak drukuj

Poradnik – co ważnego powinienem wiedzieć wybierając krzesło obrotowe do biura.

Charakter wykonywanej przez nas pracy może wymagać wielu godzin spędzonych w pozycji siedzącej. Nie powinniśmy mieć wątpliwości, że krzesło, na którym siedzimy, wywiera ogromny wpływ na nasze samopoczucie, a co za tym idzie – również na naszą wydajność i jakość naszej pracy. Jeżeli uwzględnimy również fakt, że jest to tylko część czasu, w którym siedzimy (siedzimy przecież w samochodzie, autobusie, w czasie posiłków, oglądając telewizję, czytając… ) postarajmy się zapewnić naszemu organizmowi maksimum wygody i ergonomii. Na pewno będzie to miało również pozytywny skutek dla naszego zdrowia, dzięki czemu unikniemy w przyszłości problemów z kręgosłupem bądź innymi częściami ciała.

Dziś chciałabym przekazać kilka ogólnych wskazówek mogących pomóc w zakupie biurowego krzesła obrotowego. Wygodne krzesło biurowe powinno spełniać kilka podstawowych warunków.

- Musi posiadać mechanizm umożliwiający zmianę wysokości siedziska. Ta regulacja powinna umożliwić nam przyjęcie pozycji siedzącej w taki sposób, aby nasze stopy swobodnie spoczywały na podłożu a ich powierzchnia tworzyła kąt prosty z podudziami. Jednocześnie nogi w kolanach powinny tworzyć kąt lekko rozwarty co umożliwia swobodny przepływ krwi. W osiągnięciu tego celu pomoże również siedzisko, którego przednia krawędź opada ku dołowi. Niestety tak wyprofilowanego siedziska najczęściej nie znajdziemy w najtańszych modelach krzeseł a brak tego elementu to szybko „drętwiejące” i bolące nogi. Mimo że regulacja wysokości jest już typowym elementem krzeseł biurowych, to osoby niskie lub bardzo wysokie nie powinny kupować krzesła bez jego przetestowania. Mechanizm regulacji wysokości w swoich skrajnych położeniach może nie zapewnić wygodnego „ustawienia” dla tych osób i może się okazać, że krzesło jest za wysokie lub za niskie. Zakres wysokości „min-max” jest różny dla różnych modeli krzeseł.
- Musi posiadać mechanizm regulacji głębokości siedziska. Umożliwi to uniknięcie drętwienia nóg, o którym pisałam już wcześniej oraz uciskaniu ud przez jego przednią krawędź. Najprostsze mechanizmy wymagają wstania z krzesła, odkręcenia śruby mocującej oparcie, jego wsunięcie lub wysunięcie, i ponownego dokręcenia. Mankamentem tego rozwiązania jest konieczność być może kilkukrotnej regulacji zanim uda nam się „utrafić” w wygodną dla nas pozycję. Druga opcja stosowana przez producentów to zamocowania siedziska na specjalnych „sankach”. Siedząc na krześle po „zwolnieniu” mechanizmu odpowiednią dźwignią możemy przesunąć siedzisko do przodu lub do tyłu.
- Musi posiadać możliwość regulacji wysokości oparcia. Umożliwia to dopasowanie przebiegu jego krzywizny do anatomii naszego kręgosłupa. Jeżeli oparcie ma stałą wysokość to w odcinku lędźwiowym powinien znaleźć się mechanizm przesuwający w górę lub w dół wysunięty do przodu punkt podpierający właśnie ten odcinek kręgosłupa.
Ponieważ nie zaleca się siedzenia przez dłuższy czas w tej samej pozycji, krzesła biurowe najczęściej są dostosowane i do tego wymogu. Realizowane jest to w ten sposób, że oparcie ma możliwość odchylania się do tyłu, rzadziej również niewielkiego wychyłu w przód. Nie jest to możliwe jedynie w najtańszych modelach krzeseł gdzie pozycja oparcia jest ustalana za pomocą śruby blokującej je w jednym, wybranym położeniu. Również fotele, w których siedzisko i oparcie wykonane są z jednego elementu pozbawione są tej możliwości a stosowane w nich mechanizmy dają nam jedynie namiastkę tego ruchu.
- Podłokietniki są elementem, bez którego w niewielu sytuacjach krzesło obrotowe będzie spełniało w 100% swoją funkcję. Ponieważ jesteśmy „różni” dobrze żeby podłokietnik miał przynajmniej możliwość regulacji swojej wysokości.

A teraz słów kilka o innych elementach może mniej ważnych ale przydatnych i o sprawach, o których najczęściej zapominamy a są równie istotne jak te wymienione wcześniej.


- Przydatnym elementem krzesła jest „zagłówek”. Szczególnie wtedy gdy krzesło umożliwia nam dosyć mocne odchylenie oparcia do tyłu. Podparcie głowy pozwoli nam na nawet krótkie, kilkunastosekundowe odprężenie. Dobrze żeby położenie zagłówka było regulowane.
- Wysokość i szerokość oparcia. Nie kupujmy do pracy krzeseł o niskich oparciach kończących się poniżej łopatek. Również oparcia o eliptycznym, zwężającym się ku górze kształcie nie zapewnią komfortu siedzenia. Najlepiej spróbować usiąść na tego typu krześle i za chwilę przesiąść się na takie, którego oparcie podpiera również łopatki. Od razu zauważycie różnicę.
- Oparcie na wysokości kręgosłupa lędźwiowego może mieć zamontowany dodatkowy mechanizm zwiększania lub zmniejszania tej wypukłości. Pozwala on jeszcze dokładniej dopasować krzesło do naszej sylwetki, a w zdecydowany sposób potrafi poprawić komfort pracy u osób, które już odczuwają dolegliwości kręgosłupa lub np. u kobiet w ciąży. Można już w tej chwili kupić krzesła obrotowe posiadające w oparciu zaawansowany technologiczne pneumatyczny mechanizm aktywnie dostosowujący kształt całego oparcia do aktualnej pozycji siedzącego.
- Sprawdźmy zakres regulacji mechanizmu sprężynowego dopychającego oparcie do naszych pleców. Osoby o niewielkiej wadze powinny sprawdzić czy można „poluzować” sprężynę na tyle, żeby oparcie nie wypychało nas z krzesła. Osoby cięższe niech zwrócą uwagę czy sprężyna jest na tyle mocna żeby oparcie nie zapadało się nam za plecami. Jeżeli z krzesła będą korzystały dwie lub więcej osób, ważne jest położenie elementu regulującego. Najmniej praktyczne jest pokrętło umieszczone pod siedziskiem, do którego można się dostać tylko wstając z krzesła. Lepsze rozwiązania to pokrętło lub korbka z boku krzesła.
- Sprawdźmy jak działa mechanizm oparcia. Czy mamy możliwość jego zablokowania w kilku pozycjach? Choć z mojego subiektywnego punktu widzenia rzadko z tej możliwości będziemy korzystali. Warto też zwrócić uwagę na inne nowoczesne rozwiązania wspomagające aktywny sposób siedzenia. Jeżeli bardzo dużo piszemy za pomocą klawiatury komputera przydatna może być funkcja ujemnego czyli minimalnie do przodu, wychyłu oparcia. Co prawda nie podpiera ono nam wtedy pleców ale stały lekki nacisk wymusza na nas prostą postawę. Istotna będzie wtedy również możliwość regulacji nakładek podłokietników do przodu i do tyłu. Tylko wtedy będziemy mogli podsunąć krzesło pod biurko i jednocześnie opierać przedramiona na podłokietnikach.
- Sprawdźmy szerokość siedziska. Jeżeli krzesło ma podłokietniki to może być ważna możliwość rozsunięcia ich na boki. Wierzcie mi, że niektóre modele krzeseł będą wygodne tylko dla bardzo szczupłych osób.
- Sprawdźmy jaką dopuszczalną wagę osoby siedzącej przewidział producent. Tanie, marketowe krzesła nie wytrzymają zbyt długo służąc osobom o bardziej masywnej budowie. Psują się pompy mechanizmu podnoszącego siedzisko, pękają plastikowe podstawy, wyłamują się kółka.
- Sprawdźmy czym wypełnione jest siedzisko. Najlepsza jest pianka wtryskiwana do formy. Jest ona dosyć sztywna, nie wysiedzi się po krótkim czasie i nie straci swojego kształtu. Najgorsza jest gąbka. Poznamy ją po tym, że naciskając kciukiem siedzisko jesteśmy w stanie dotknąć sklejki, która znajduje się poniżej. Pomyślmy o tym, że nasze kości po chwili siedzenia również oprą się na tej sklejce. Najlepsze są siedziska wykonane w sposób wielowarstwowy z różnych materiałów. Znajdziemy tu również takie, które są w stanie zapamiętać nasze kształty tworząc idealnie dopasowany element.
- Rzecz bardzo ważna a często o niej zapominamy. Dopasujmy rodzaj kółek do podłogi po której będą się one poruszały. Inne kółka przewidziane są do wykładzin dywanowych a inne do parkietów, paneli czy linoleum.
- Na czarnych bazach (podstawach) krzeseł lub tych malowanych na srebrny kolor bardzo szybko widać ślady i uszkodzenia spowodowane opieranymi o nie butami. Najbardziej trwałe są bazy aluminiowe i chromowane.
- Nie ulegajmy modzie czy snobizmowi. Fotel gabinetowy nigdy nie będzie dobrym krzesłem do 8 godzinnej intensywnej pracy. A już szczególnie taki, którego siedzisko i oparcie tworzą jedną całość.
- Drewniane nakładki podłokietników dużo szybciej zniszczą nam się od kontaktu z krawędzią blatu biurka niż nakładki poliuretanowe. A do tego te drugie są dużo przyjemniejsze w dotyku.
- Sprawdzajmy warunki gwarancji. W tej chwili dobre krzesła maja już 5 letnie okresy bezawaryjnej pracy gwarantowane przez producenta.
- Istotnym elementem jest tapicerka. Wybierając kolor pamiętajmy, że niektóre części garderoby szczególnie latem mogą zostawiać po sobie ślady na jasnych tapicerkach. Mam tu na myśli na przykład dżinsy. Zbyt jaskrawe kolory, szczególnie gdy krzeseł w biurze jest więcej a mają one wytapicerowane również plecy oparć, spowodują że będą one mocno wyróżniającym się elementem wyposażenia. Skóra to niezbyt dobry pomysł. Materiał na pewno naturalny ale śliski. Ja siadając na niektórych wytapicerowanych skórą krzesłach po prostu z nich się zsuwam. Tapicerki mają określoną trwałość wyrażoną najczęściej za pomocą wartości skali Martindale’a. Wartość powyżej 100.000 zapewnia nam najczęściej wcześniejsze zużycie pozostałych elementów krzesła niż tapicerki. Popatrzmy jak zszyta jest tapicerka i czy jest odpowiednio naciągnięta. Przemyślmy zakup. Późniejsze przetapicerowanie u producenta jest dla tańszych modeli często zbliżone ceną do zakupu nowego krzesła. Nie obawiajmy się kupować krzeseł z oparciem pokrytym siatką. Te markowe są bardzo wytrzymałe.

W podsumowaniu nasuwa mi się jeden podstawowy wniosek:
nie kupujemy krzeseł do pracy w sklepach internetowych.


Nie sugerujmy się opiniami, różnego rodzaju for internetowych. „Kupiłem niedawno to krzesło. Siedzi mi się w nim wspaniale”. Nie wiemy czy pisząca te zdania osoba ma 155 czy 198 centymetrów wzrostu. Czy waży 48 czy 115 kilogramów. Siada w tym krześle na godzinę żeby wypisać zamówienie a potem wyjeżdża do klienta czy od godziny 8 do 16 przepisuje kolumny cyfr.


Nic nie zastąpi osobistego sprawdzenia, dotknięcia, przymierzenia. Nie możemy zakładać, że są na rynku modele uniwersalne pasujące każdemu użytkownikowi. Zdjęcie czy nawet sążnisty opis naszpikowany fachowym słownictwem i danymi technicznymi jeżeli nie jest poparty sprawdzoną marką nie pozwoli nam ocenić jakości wykonania czy solidności mechanizmów. Jak wybrać tapicerkę nie widząc jej prawdziwego koloru a tylko wizerunek na ekranie monitora? Skąd się dowiemy jaka jest jej faktura? Jaka jest w dotyku?

Niektóre firmy umożliwiają wypożyczenie na kilka dni interesującego nas krzesła. Szukajmy takich firm i pytajmy o taką możliwość. Oczywiście musimy liczyć się z wpłaceniem kaucji, oraz koniecznością zadbania aby wróciło ono do właściciela w nienaruszonym stanie, ale nic nie zastąpi możliwości przetestowania i sprawdzenia w codziennym użyciu przedmiotu, który będzie nam służył przez dłuższy okres czasu. Szczególnie tych modeli, za które musimy zapłacić większą gotówkę lub chcemy ich zakupić większą ilość. Spotkałam się też z takimi sklepami, które przy zakładanych większych dostawach wypożyczają do testów po kilka różnych modeli aby umożliwić przyszłemu nabywcy łatwiejsze porównanie we własnych być może specyficznych warunkach pracy. Szukajmy fachowców znających sprzedawany produkt. Oni na pewno, nawet jeżeli Wy o tym zapomnicie zapytają o te istotne wymienione wcześnie szczegóły.

Mam nadzieję, że informacje i uwagi, które tu spisałam, choć trochę Wam pomogą.
W kolejnym poradniku spróbuję zgłębić temat konkretnych mechanizmów krzeseł. Jest już dosyć dużo ich odmian i wydaje mi się, że wiele osób nie wie czym się różnią pomiędzy sobą oraz jakie są ich zalety i wady.

Dorota Nowak - DN Studio

Podziel się!

Oceń aktualność

Dodaj komentarz

odśwież obraz Przepisz tekst z powyższego obrazka. Wielkość liter nie ma znaczenia.

Komentarze do aktualności (3)

Tibbie zgłoś do moderacji dodano: czwartek, 15 grudnia 2011, 03:34:58
I am forever indebted to you for this infomariton.
jerz.nad zgłoś do moderacji dodano: czwartek, 24 września 2011, 22:40:26
Uważam, że nawet to krzesło, którego używamy w domu, pracując czy bawiąc się przy komputerze , powinno być zdrowe. Tym bardziej, że najczęściej kupujemy taki "mebel" na wiele, wiele lat. Sam przez długi czas tkwiłem w przekonaniu, że dokonałem świetnego zakupu bo było "tanio". Od pewnego czasu (kupowałem tanio ale często) kupuję rzeczy może trochę droższe ale zdecydowanie bardziej długowieczne :-).
zmarzluszek2011 zgłoś do moderacji dodano: czwartek, 23 września 2011, 08:38:50
Bardzo dobry pomysł z tym poradnikiem/przewodnikiem. Wybór krzeseł jest naprawdę ogromny. Warto się zastanowić punkt po punkcie nad poszczególnymi funkcjami krzesła i ich przydatnością w naszym osobistym użytkowaniu. Zawsze uważałam, że kupując dobre krzesło inwestuję w zdrowie mojego kręgosłupa.
Copyright © 2011 Dynamico - zainspirowani pieknem. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Realizacja: Devmark.pl